Im dłużej chodzę po tym świecie, im dłużej funkcjonuję w nim, jako niezależna jednostka, tym bardziej jestem tym światem przerażona. Urodziłam się chyba zbyt wrażliwa, żeby tak obojętnie łykać to, co dzieje się dookoła i patrzeć, jak nawzajem traktują się ludzie. Jak traktować ludzi?

Jak traktować ludzi

Powiesz-to po co patrzysz, zamknij oczy! Nie da się. Zwyczajnie zbyt wiele złego dzieje się dookoła, żeby móc tak po prostu patrzeć i udawać, że nic się nie stało.  Zresztą nie chyba nawet nie chciałabym, umieć tak zwyczajnie olać to co się dzieje. Nie wyobrażam sobie, być człowiekiem pozbawionym empatii, bo to by mnie pomału, aczkolwiek skutecznie doprowadziło do momentu, kiedy stałabym się człowiekiem, jakim nigdy nie chce być.

Ilekroć usłyszę o człowieku, który znęcając się nad swoją rodziną wołał o miłość, albo o rodzicach którzy znęcają się nad swoim dzieckiem. Za każdym razem, kiedy czytam, że jakiś maluch z autyzmem, jest w szkole wykluczany społecznie. Ilekroć, ktoś gdzieś, kogoś krzywdzi, nie ważne czy znęca się psychicznie, fizycznie, czy sprawia zwykłą ludzką przykrość, zastanawiam się dlaczego?!

Za każdym oprawcą stoi jakaś historia. To zazwyczaj są ludzie, którzy sami byli kiedyś krzywdzeni. Którzy doznali bólu, upokorzenia, poniżania. Którzy przez wiele lat sami byli ofiarami, czyjejś nieodpowiedzialności, skrajnej głupoty, nienawiści do ludzi i świata i skrajnego rozstroju emocjonalnego. Dokładnie tak. Nikt nie rodzi się z natury zły. Każde dziecko przychodzi na świat z białą czystą kartką, na której to my rodzice, najpierw zapisujemy pierwsze strony. To my uczymy empatii, szacunku do drugiego człowieka, miłości, wsparcia, troski…

Każdy kat, skądś czerpał wzorce, gdzieś, przez kogoś został skrzywdzony i żyje w nienawiści do świata i ludzi, pałając żądzą zemsty. Na każdym kroku sprawiając innym ból, jakiego sam doznał. co gorsza, nie zdając sobie w wielu przypadkach sprawy, że z ofiary, sam stał się katem.

To nie jest tak, że ja tych ludzi bronię. Nie mogę bronić, bo w świetle prawa, każdy dorosły człowiek, w pełni świadomy, ma wolną wolę do życia i pokierowania go w taki sposób, jaki tylko chce. Znaczy to ni mniej , ni więcej jak to, że tylko od nas zależy co zrobimy ze swoim życiem.

Każdy, zawsze, ale to absolutnie zawsze ma wybór. Możesz uciec od problemów i zmienić swoje życie. Możesz też, gnić w swoim żalu i nienawiści, i z prześladującą Cie myślą o zemście zniszczyć swoje życie, pomału, na każdym kroku, niszcząc życie innym i krzywdząc ich.

Zawsze masz wybór.

ZAWSZE!

Czytasz ten tekst i wydaje Ci się-to nie o mnie! Mylisz się. Każdy z nas, bardzo często świadomie lub zupełnie bez świadomości krzywdzi innych ludzi. Czasem jest to koleżanka z pracy, którą obgadujesz z inną koleżanką, bo taka gruba, włosów ułożyć nie umie, zaniedbała się po ciąży-na pewno nie usłyszy, jak nadajesz na nią dwa biurka dalej. Czasem jest to kolega, którego olewasz całymi tygodniami, bo nie pasuje do Twojej nowej ekipy-przecież się nie zorientuje. Czasem jest to babcia, o której zapomnisz, albo powiesz coś, czego osoba z tak wielką przepaścią pokoleniową nie pojmie-bo jestem zagorzałym ateistą i nie spędzisz z nią świąt, bo to w świetle innych stawiałoby Cie jako hipokrytę. Czasem jest to Twoja siostra, której powiesz, że ma beznadziejny gust do facetów, ciuchów czy wystroju wnętrz- to nic że jej się podoba, skoro Tobie się nie podoba, ona MUSI o tym wiedzieć. To może być też kolega z autyzmem z przedszkola Twojego dziecka, któremu odmówisz przyjścia na urodziny- bo przecież to dziecko ma AUTYZM. To może być każdy. Ktoś z Twojej rodziny, ktoś kogo znasz, lub ktoś zupełnie obcy, kto trafił akurat na Twój gorszy dzień godzinę, miesiąc, rok, czy życie.

To są pierdoły umówmy się. Pierdoły z jakich składa się nasze życie. I które na każdym kroku weryfikują nasza empatię. Które kształtują nas jako człowieka. I tak naprawdę, nigdy nawet nie przyjdzie Ci do głowy, że jednej z tych osób mógłbyś sprawić przykrość. Dopóki sam nie znajdziesz się w takiej sytuacji. Dopiero, kiedy Ci tyłek urośnie po przewlekłej chorobie, albo ciąży i będzie Ci ciężko zgubić kilogramy, zrozumiesz jak się czuje człowiek pod obstrzałem złośliwych komentarzy. Dopiero kiedy zostaniesz sam jak palec, poczujesz jak czuje się człowiek, którego olewają przyjaciele. Dopiero kiedy Twoje dziecko padnie ofiarą czyjejś nieuprzejmości, zrozumiesz co może czuć inna matka i jej dziecko.

To smutne, ale tak właśnie jest. Ale czy robi to od razu z ciebie złego człowieka? Na to pytanie  może odpowiedzieć Ci już tylko Twoje własne sumienie.

Ale ja w podobnych sytuacjach kieruję się bardzo prostą zasadą.

Traktuje ludzi tak, jak sama chciałabym być potraktowana.