W moim domu, w każdym pomieszczeniu musi znajdować się przynajmniej kilka dodatków, które umilają mi w nich przebywanie. Do takich dodatków należą świeczki. Mam ich całą masę. Śmiało mogłabym otworzyć hurtownię. Zamiast tego znalazłam prosty sposób na zrobienie świecznika DIY.

DSC_2336

Większość świeczek jakie kupuję, to woski w szkle. Gotowe, kolorowe i pachnące ozdoby. Nie bez powodu jest to mój najczęstszy wybór. Taką świeczkę, a raczej szkło, po wypaleniu się całego wosku, zawsze wykorzystuję. Nigdy nie wyrzucam szkła. Do tej pory, wykorzystywałam je do trzymania w nich różnych drobnych rzeczy, albo wkładałam krótkie/niskie  świece i podgrzewacze, rozstawiając po domu. Znudził mi się jednak prosty, surowy wręcz design tych dodatków. Postanowiłam to zmienić.

DSC_2323

Kupiłam więc pistolet do kleju i sznurek w sklepie z narzędziami. Koszt sznurka to 2 złote. Koszt pistoletu to około 15 złotych, wraz z nabojami(klej), ale już wiem że jest to bardzo trafiona inwestycja. Na pewno jeszcze nie raz go wykorzystam. A obsługa takiego pistoletu jest dziecinnie prosta. Chyba nie muszę Wam opisywać w jaki sposób powstały moje świeczniki? ;)

Prosty sposób na zrobienie świecznika DIY :

DSC_2326 DSC_2328 DSC_2330

Klej wysycha bardzo szybko, trzeba więc wyłapać rytm nawijania i klejenia sznurka. Najpierw nakładałam odrobinę kleju na szkło, po czym przykładałam szybko sznurek. I tak dookoła. Dziecinnie prosta kompozycja. A zabawa pełna frajdy!

DSC_2333 DSC_2334 DSC_2336 DSC_2340 DSC_2345 DSC_2357

To na pewno nie moje ostatnie domowe świeczniki. Już mam pomysły na kolejne kompozycje. Dlatego jeżeli tak jak ja, macie takiego szkła w domu więcej, nie owijajcie wszystkiego sznurkiem ;) Wkrótce wracam z kolejną propozycją!

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeżeli go udostępnisz. Możesz też polubić ten post, albo zostawić komentarz. Dla Ciebie to chwila, a dla mnie będzie to mały dowód docenienia mojej pracy ;)