Zanim dojdziemy do momentu w życiu, kiedy tak serio poczujemy się szczęśliwy, musimy przeżyć wiele swoich lat. Musimy popełnić wiele błędów. Musimy zrozumieć wiele rzeczy. I najważniejsze co musimy w końcu zrobić, to wybaczyć sobie samemu popełniane błędy.

DSC_1462

Wbrew pozorom to nie takie proste. Zapomnieć o przeszłości. Nie oglądać się za siebie i żyć szczęśliwie. Do tego potrzeba wielu lat. Lat, kiedy zaczynasz rozumieć, dlaczego i po co popełniasz w życiu błędy. Lat, które pozwolą Ci oswoić się z przeszłością i docenić ją. Mimo wszystko.

Bo to przeszłość nas kształtuje. To dzięki niej i tym wszystkim błędom, jesteśmy dzisiaj tym kim jesteśmy. Szczęśliwymi ludźmi, którzy cieszą się życiem. Którzy potrafią kochać i są kochani.

Przez jakąś część swojego życia popełniałam tyle błędów, że śmiało mogę stwierdzić, iż wykorzystałam ich limit dla kilku osób. Chyba były to wszystkie możliwe głupoty, jakie tylko mogłam zrobić. Przez jakąś część mojego „nowego” życia było mi tak głupio, że wolałam nie pamiętać o tym co było. Do dzisiaj nie rozpamiętuje przeszłości. Jednak od tamtej pory wiele się zmieniło.

Pewnego dnia, zrozumiałam, że gdyby nie tamte błędy, gdyby nie Ci ludzie których spotkałam na swojej drodze- nie było by mnie tutaj, gdzie jestem dzisiaj. Ba! Nie byłabym tym człowiekiem, którym dzisiaj jestem! Kto wie, gdzie i z kim poniósłby mnie los? Czy byłabym tak szczęśliwa i spełniona? I chyba najważniejsze pytanie- czy miałabym ta mądrość, którą wyniosłam, wyciągając wnioski z popełnianych błędów?

DSC_1533

Wiele lat zajęło mi zrozumienie tego, że wszystko dzieje się po coś. Że każda sytuacja i każdy napotkany człowiek to może być wartość dodana do naszego życia, jeśli będziemy potrafili wystarczająco szeroko otworzyć oczy i zauważymy możliwości i puentę, którą ze sobą niosą.

Długo zastanawiałam się jak zrecenzować Wam książkę Katarzyny Targosz (Matka na Szczycie) Jesień w Brukseli, którą właśnie pochłonęłam jednym tchem.

11137175_383369135187808_7912324431276174020_n

Ta książka okazała się kolejnym przeznaczeniem, które spotkałam na swojej drodze. Kolejnym doświadczeniem tak głębokim, że na zawsze pozostanie w moim sercu, jako moment zwrotny w moim życiu. Kolejny. Po przeczytaniu jej, przeszłam na wyższy level samoświadomości ;)

Bo to książka o niezwykłych ludziach jest. Których często nie doceniamy, którzy mogą więcej, mimo że na pierwszy rzut oka osiągnęli już dno. To książka o popełnieniu wszystkich możliwych błędów, aby móc zrozumieć sens życia. To bardzo mądra historia z piękną puentą.

„-Kiedyś siedziało się w jednym miejscu całe życie,  a teraz ludzie tułają się po świecie, goniąc za szczęściem, którego nie mogą znaleźć….I nie było tyle rzeczy, co teraz, ale czy potrzebne komu tyle rzeczy? Wszyscy gonią za pieniądzem, a pieniądz niszczy. Zdobędą trochę, chcą więcej. I przedkładają pieniądz nad uczucia. A ważne w życiu są tylko trzy rzeczy, pani Konstancjo, tylko trzy: wiara, nadzieja, miłość… I powtórzę za świętym Pawłem: z nich trzech najważniejsza jest miłość.”

To cytat z „Jesieni w Brukseli”. Bardzo piękny, mądry i taki, którym kieruje się na co dzień. Mimo mojego ateizmu, ja wierzę w ludzi i miłość właśnie. To dla miłości żyję i wierzę że miłość zwycięży wszystko. Miłość dodaje nam skrzydeł, dodaje pewności siebie i poczucie że damy radę. Bez niej wszystko jest bez sensu i nic nie ma swojego miejsca, co Kasia doskonale ujęła w swojej książce.

Najpiękniejsze jednak jest to, że książka uczy jak wybaczać. Sobie przede wszystkim. Jak popatrzeć na przeszłość i własne błędy z perspektywy wielkiej życiowej lekcji, a nie porażki.

11222533_383093815215340_1424899310241048583_n

Dziękowałam już Kasi milion razy, ale zrobię to milion pierwszy. Dziękuję! Że miałaś odwagę, że napisałaś tę książkę. Że pojawiłaś się  na mojej drodze z kolejną lekcją i doświadczeniem.

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeżeli go udostępnisz. Możesz też polubić ten post, albo zostawić komentarz. Dla Ciebie to chwila, a dla mnie będzie to mały dowód docenienia mojej pracy ;) A może tekst trafi do kogoś, komu jest potrzebny.