Jeżeli wydaje Ci się, że jesteś jedynie użytkownikiem internetu, że to co publikujesz, udostępniasz na swojej Facebookowej tablicy na przykład, jest tylko niewinną zabawą, masz rację. Wydaje Ci się. 

236H

Obserwując zachowania naszego społeczeństwa, dochodzę do bardzo nieprzyjemnego wniosku. Połowa to totalne półgłówki. Mają w ręku nowoczesne narzędzia, które można wykorzystać do wielu kreatywnych, pozytywnych celów, a jedyne co robią, to idiotów z siebie.

Wystarczy przelecieć po kilku profilach ludzi, którzy publikują co popadnie. Treści z dupy, śmieszne, wcale nie śmieszne filmiki. Promowanie stron nawołujących do…niczego właściwie, albo do hejtu.

Najbardziej irytuje mnie gdy ktoś taki zaczyna się wdawać ze mną w dyskusję. Udowadnia mi, jaka to jestem głupia, jak to bardzo się nie znam i mam pstro w głowie. Filtruję profil takiego delikwenta a tam…Osobnik widmo. Zdjęcia profilowego brak, albo nie przedstawia nic, co miałoby stanowić o inteligencji ktosia. Patrzę dalej, a tam moje ulubione: wyższa szkoła lansu i bansu albo szlachta nie pracuje.

Czytam i już wiem. Ktoś chciał być bardzo przebiegły. Ktoś chciał, nie pozostawić po sobie śladu. Rozumiecie, że niby nic się o nim nie dowiesz. Ale dowiadujesz się. Że nie ma sobą nic do zaprezentowania. Że jedyne co Wam może o sobie udostępnić to że jest idiotą. Bo każda taka informacja na to wskazuje.

Nie chcesz być inwigilowany? Nie korzystaj z narzędzi internetowych. Proste. Nie chcesz być uważany za bezmózgiego kretyna? Uważaj na to co publikujesz i udostępniasz, bo to zawsze świadczy o Tobie i Twoich poglądach. Każdy Twój ruch w sieci jest do wyśledzenia, każde Twoje działanie pozostawia ślad.

Miałam ostatnio taką sytuację. Znajomy udostępnił zdjęcie kamieni z podpisem „kamienie do rzucania w uchodźców”. Na moją stanowczą reakcję, gdzie wyraziłam zrozumienie dla jego obaw, ale przeciwstawiłam się nawoływaniu do nienawiści, prychnął śmiechem. Bo przecież nie prowokuje do agresji, przecież nikomu nie każe oglądać i czytać tego co udostępnia. Wdałam się w dyskusję, ale zwyczajnie niepotrzebną.

Zamiast odbierać dzieciakom fast foody ze szkół, powinni się zabrać za odcinanie internetu ludziom, którzy nie potrafią z niego korzystać. Bo nie potrafią. Jeżeli nie widzisz konsekwencji swoich bezmyślnych działań, nie klikaj, nie udostępniaj, nie puszczaj dalej w świat.

Coś co Tobie wydaje się śmieszne, kogoś innego będzie podjudzało do agresji. Każdy taki kontent będzie wywoływał w ludziach jeszcze większy bunt, w tym przypadku przed uchodźcami. Im więcej takich ludzi, tym większe poczucie solidarności. Tym większe konsekwencje mogą być w przyszłości.

Nie jestem za tym, żeby Syryjczycy osiedlali się u nas. Pisałam o tym tutaj. Jednak daleka jestem od nawoływania do nienawiści w stosunku do tych ludzi. Bo to, że ja mam obawy, że się boję konsekwencji ich osiedlenie się w Polsce, w Europie u naszych sąsiadów, nie zmienia faktu, że oni są nadal ludźmi. Tylko tyle i aż tyle.

Zanim następnym razem udostępnisz  jakiś apel nawołujący do nienawiści, czy to w stosunku do Syryjczyków, czy homoseksualistów czy jakiejkolwiek innej grupy społecznej, zastanów się nad jednym. Czy Ty sam chciałbyś, żeby ktoś Ciebie, Twoją żonę, matkę, dzieci, traktował jak śmieci?

Są takie chwile, kiedy mocno zastanawiam się kogo powinnam bać się bardziej. Syryjczyków, którzy wędrują szukając lepszego świata, uciekając przed wojna i śmiercią. Czy może rodaków, którzy zioną agresją, nienawiścią, w których brak jakichkolwiek odruchów człowieczeństwa, którzy bezmyślnie dają się manipulować i sieją propagandę…

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeżeli go udostępnisz. Możesz też polubić ten post, albo zostawić komentarz. Dla Ciebie to chwila, a dla mnie będzie to mały dowód docenienia mojej pracy ;)