Kiedy na dworze temperatura przekracza 20°C, każdy z nas zaopatrza się w hektolitry wody i innych napoi, uzupełniając płyny w organizmie. Całe lato możemy pić i pić, bo organizm daje nam jasny i klarowny przekaz o odwodnieniu. Zauważyliście, że w zimie pijemy o wiele mniej? Czy to oznacza, że organizm ma mniejsze zapotrzebowanie na płyny? 

DSC_2713

I tak i nie. Zapotrzebowanie organizmu na płyny zależne jest m.in. od temperatury na zewnątrz. Ale nie tylko. Ilość ruchu również ma wpływ. Im więcej aktywności, tym więcej się pocimy i tracimy wody. Podczas sezonu jesienno-zimowego, przybieramy kanapowy tryb życia. Co więcej okres grzewczy sprawia, że w domu mamy temperatury typowo letnie, a także bardzo suche powietrze. Jak więc widzicie, nadal powinniśmy pilnować nawodnienia organizmu.

Po kiego grzyba, kiedy nie chce mi się pić?

Po pierwsze zwróćcie uwagę na to, że w zimie łatwiej nabieramy ciałka. Niektórzy śmieją się nawet, że jak misie gromadzą tłuszczyk, żeby było im cieplej w mroźne, zimowe dni. Ale tu znowu powodem jest, po pierwsze mniejsza aktywność fizyczna, spowodowana trybem kanapowym, ale też… fakt przyjmowania mniejszej ilości płynów!

Spalanie kalorii w zimie jest utrudnione, ponieważ ten proces wymaga odpowiedniej ilości wody w organizmie. Podczas spalania kalorii, w naszym ciele wytwarzane są toksyny, do których pozbycia się potrzebna jest woda. Kiedy jej nie ma, toksyny zatruwają organizm i spowalniają spalanie – koło się zamyka.

Ale waga to nie wszystko. Czy zauważyliście, że w zimie usta są bardziej spierzchnięte, pękają i są brzydkie? Podobnie jest z dłońmi. Wymagają większej pielęgnacji i nawilżenia. Dlaczego tak się dzieje? To bardzo proste! Zwyczajnie dbacie o swoje ciało nawilżając je z zewnątrz, ale zapominacie o nawilżeniu od wewnątrz, które jest podstawą jędrnej i zdrowej skóry. To właśnie dlatego cera jest przesuszona i bardzo szybko pęka, powodując nieprzyjemne, czasami wręcz bolesne ranki. Co więc zrobić?

Pijcie wodę!

To jedyne słuszne rozwiązanie. Pilnujcie, aby również w zimie wypijać około dziewięciu szklanek wody. Jednak kiedy już postanowicie, że będziecie pić wodę regularnie, pamiętajcie też o ekologii.

DSC_2678

DSC_2680

DSC_2679Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam wodę lekko gazowaną. Wkurzają mnie jednak ciągle walające się po domu plastykowe butelki. Bo, żeby woda nie traciła gazu, kupuję ją w małych butelkach. Zawsze kiedy decyduję się na gazowaną wodę w większej butelce, po kilku odkręceniach po gazie ani śladu. Dlatego do tej pory, wybierałam mało ekologiczne rozwiązanie z mniejszymi butelkami. Przyznaję się bez bicia: w moim domu produkowało się górę śmieci, które rozkładają się latami. Jednak co miałam zrobić?

SodaStream Source

Wszystko się zmieniło, kiedy w moje ręce trafił ten designerski sprzęt! To niesamowite, jak niektóre urządzenia potrafią odmienić codzienne przyzwyczajenia. SodaStream to ekspres do przygotowywania gazowanej wody. Tak! Możecie przygotować gazowaną wodę sami, w swoim domu. Trwa to dosłownie kilka sekund, zaoszczędzacie górę butelek po wodzie (podobno aż dwa tysiące plastykowych butelek i aluminiowych puszek rocznie!) no i sprawia niemałą frajdę. A! Zapomniałabym o najważniejszej zalecie dla kobiet. Idealnie prezentuje się w każdej kuchni, ponieważ design ekspresów jest na mistrzowskim poziomie.

DSC_2643DSC_2706

DSC_2672

DSC_2663DSC_2661

Jak to działa?

Ekspres wyposażony jest w nabój aluminiowy,  z zawartością dwutlenku węgla, który wystarczy na nagazowanie około sześćdziesięciu litrów wody. Montaż i wymiana są dziecinnie proste. A naboje są wymieniane na nowe, w specjalnych punktach w całej Polsce. Wystarczy karbonizowaną butelkę napełnić wodą, włożyć do ekspresu i przycisnąć przycisk – przednią część ekspresu. To od Was zależy, jak bardzo gazowaną wodę będziecie pić.

DSC_2693

DSC_2691

DSC_2713

DSC_2676

DSC_2677

DSC_2692

Jeżeli nie potraficie przekonać się do smaku czystej wody, wrzućcie do niej ulubione owoce, liście mięty, czy mrożone truskawki, które ochłodzą napój i dodadzą smaku.

I pamiętajcie: woda to najważniejszy składnik naszej diety. Nie zapominajcie o niej! Możecie też zadbać o swoich najbliższych i podarować im taki piękny sprzęt pod choinkę. Bardziej praktycznego prezentu, który dba o zdrowie chyba nie znajdziecie.

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeżeli go udostępnisz. Możesz też polubić ten post, albo zostawić komentarz. Dla Ciebie to chwila, a dla mnie będzie to mały dowód docenienia mojej pracy ;)