Tych powodów można by mnożyć, dzielić, dodawać. Bo Miłość to jest takie coś, co się cudownie mnoży, kiedy się nią dzielisz. A nie ma nic cudowniejszego, niż matczyna miłość. Miłość nieokiełznana. Miłość, która nie zna granic i ma siłę, która pozwala przekraczać wszelkie granice i góry przenosić. Tak-zdecydowanie bycie mamą, jest czymś wartym przeżycia!

Jestem mamą od ośmiu lat. Osiem lat najcięższych lekcji życia. Osiem lat nauki pokory, siły, radości z życia, miłości, cierpliwości, odwagi. Osiem lat, których nie zamieniłabym na nic innego. To jest ten moment, gdy ktoś Ciebie pyta-co byś zrobiła gdybyś mogła cofnąć czas, odpowiadasz, że nie cofnęłabyś czasu ani na sekundę. Nawet gdybyś mogła się wyspać ;)

Macierzyństwo to niewątpliwie jedna wielka jazda bez trzymanki i rollercoaster uczuć. Raz płaczesz ze szczęścia, raz z bólu i smutku. To coś, co czasem wypruwa z energii i czujesz się, jakbyś zamiast mózgu miała budyń, a mimo tego jesteś najszczęśliwszą kobietą pod słońcem. Tak. Tym właśnie jest bycie mamą

Z każdym rokiem, kiedy mam okazję świętować ten jeden dzień w roku, jako mama-czuję w sobie coraz większą pewność, że jestem tutaj gdzie być powinnam. I robię to co robić powinnam, najlepiej jak potrafię. Znaczy to ni mniej ni więcej, jak to, że jako mam daję czadu. Takie właśnie mam przekonanie. I wcale nie dlatego, że przemawia przeze mnie brak skromności i pokory. Nie. Ja po prostu wiem, że zarówno ja, jak i każda matka na świcie dajemy z siebie wszystko. Bo każda z nas kocha swoje dziecko najbardziej na świecie i każda z nas chce żeby było szczęśliwe. Dlatego też na rzęsach staniemy, zimną kawę będziemy piły, ale dla naszych bąbli zrobimy absolutnie WSZYSTKO co najlepsze.

Ja wiem, dlaczego kocham być mamą. Powodów jest jeden i jest nim mój syn. Mogłabym podzielić ten powód na milion drobniejszych, ale tym razem, postanowiłam zapytać swoje czytelniczki, za co kochają być mamą. Czy tak jak ja, nie zamieniłyby tej fuchy na nic innego. Czy tak jak ja, każdego dnia zastanawiają się, jak bardzo puste było życie bez tych małych brzdąców.

Dzisiaj  176 powodów które podrzuciłyście mi Wy-moje drogie czytelniczki, mamy, i za które absolutnie wszystkie kochamy być mamami!

1.Za nadanie życiu prawdziwego sensu. W momencie zostania mamą to nasza pierwszoplanowa rola. I za miłość, która jest bezgraniczna i bezwarunkowa. Jestem mamą dwóch facetów (18l i 14l) i uważam, że nic piękniejszego mnie w życiu nie spotkało niż ich narodziny. Dla mnie są zawsze moimi malusimi chłopcami.

2. Za to, że zawiesza raczki na szyi i mówi ze kocha.

3. Za to, że krzyczy że to jej mama i nie odda.

4. Za to, że mimo wszystko chce gdzieś jechać sama,a tu płacz histeria, bo ona musi z mamą.

5. Za to, że  syn przychodzi i pyta czy może,bo wie że ja zawsze pozwolę.

6. Za to, że bycie mamą jest jak POLE….siejesz, dbasz, rośnie, a później zbierasz swoje plony. Moi chłopcy mają 25 i 22 lata. To co kiedyś im dałam-wraca do mnie ze zdwojoną siłą. Prosty przykład : jestem w pracy i dzwoni starszy syn : „mamo co się stało z autem? Słyszałem że się zepsuło. Odstaw go do mechanika, ja zapłacę za naprawę „….. Serio, po odłożeniu telefonu spociły mi się oczy. Jak je wychowamy tak będziemy miały.

7. Uśmiech dziecka.
8. Za to, że dzięki niemu nawet poniedziałek staje się piękniejszy.
9. Za brak nudy.

10. Za zimną kawę, która dzięki nim smakuje jak najlepszy rarytas, który wyszedł spod rąk najlepszego baristy na świecie.
11.  Za miłość bezwarunkową.
12. Za dotyk malutkich mięciutkich rączek.
13. Za to, że  w końcu mam sensowna wymówkę,. żeby nie iść np ma imprezę czy gdziekolwiek indziej, żeby ruszyć tyłek z domu.
Bycie mama ma wiele plusów i cieszę się, Że było mi dane nią zostać!
14 .Za to, że każdego dnia patrząc na syna dziękuję, że go mam!!! Mimo, że wygląd i waga czasem dobijają, to nigdy nie cofnęłabym czasu.

15 .Dla bycia kochaną bezwarunkowo. To jest inna, niesamowita więź. Tu nie ma słów „kocham Cię za….. „. Mogę jeszcze tylko napisać, że jak słyszę, że któraś jest niegotowa, to mnie trzęsie. Jest 9 miesięcy na oswojenie, na przemyślenie, na ogarnięcie tematu, a i tak uwierzcie lub nie, wszystko wyjdzie w „praniu”. Jak byśmy byli wszyscy dokładnie zaplanowani, to by nas tylu na świecie nie było.

16. Za wielokrotne udowadnianie mi, że potrafię przekraczać własne granice. Nawet te dawniej nieprzekraczalne. Za to, że dzięki nim odkryłam, że doba jest dużo bardziej pojemna, niż myślałam. I moje serce zresztą też. I za to, że powoli uczę się znowu patrzeć na świat świeżym okiem szarańczy. I że moja trójka nauczyła mnie dystansu do życia jak nikt przedtem. Bo że za uśmiech, tulasy i inne takie- wiadomo.

17. Za to, że mam świadomość, że jest na świecie osoba, której nigdy nie przestanę kochać, bo jest i będzie moim całym światem.

18. Za to cudownie wyraźne „Dziękuję Mama” z ust niespełna dwulatki. Za serduszko układane z rąk kiedy była mała, nie mówiła, ale i tak odpowiadała na pytanie jak mocno kocha mamusię. Za szeroki uśmiech na twarzy drugiej, trzymiesięcznej córeczki i to, że tak ślicznie grucha kiedy dostanie całusa. Tak w ogóle, to bycie mamą jest dla mnie wielkim zaszczytem! Cieszę się że mam takie cudowne księżniczki!

19. Za prezenty wykonywane przez moje dzieci, bukiety polnych kwiatów zbieranych dziecięcymi rączkami, zaparty dech w piersiach, gdy opowiadam im tajemnicze historie, tulasy, całusy, niefiltrowane spostrzegawcze hasła, słowa „Kocham Cię”-wiem, że one są prawdziwe,kocham widzieć ich przemianę z dziecka na dorosłego człowieka. Ich zachwyt rzeczami, których my dorośli już nie zauważamy. Kocham piaskownicę i kałuże, zbieranie kamyków i innych skarbów-kocham to ,że dzięki nim nadal jestem dzieckiem.

20. Kocham być mamą, bo to sens mojego życia! To takie ciekawe uczucie. Żeby nawet być największym egoistą świata, to w momencie gdy zostaje się mamą, wszystko, co się robi, co się myśli, w każdej sekundzie, robi się dla dzieci.

21. Za „Mamo jesteś Supermenem! „, „Pozbierałaś zabawki?Brawa dla Mamy!”, „Mamo wiesz, ładna jesteś” „Mamo, pomalowałam pazurki? Ładnie?” „Mamo wiesz, kocham Cie”. I mnóstwo mnóstwo spontanicznych buziaków, czasem w ramię czasem w nogę. I za bałagan, i za stertę prania, za- mamo patrz umiem! I za to, że nie jest cicho w domu.

22. Za to, że słyszę codziennie Kocham cie mamusiu.
23. Za darmowy masaż ciała stopami córki z rana.
23. Za szczery uśmiech.
25. Za milion pytań na które muszę odpowiadać.
26. Za opowieści o tym co było w przedszkolu.
27. Za wspólne zabawy.
28. Za czytanie bajek i ich tworzenie.
29. Za to, że często trzeba być kreatywnym.
30. Za oglądanie córki jak śpi.
31. Za to, że słyszę-ale mięciutka jesteś mamo.
32. Po prostu to najwspanialsza „funkcja” na Świecie.

33. Za rodzinne wypady do łazienki, gdzie teoretycznie powinno się mieć chwile w samotności, a praktycznie kończy się niekiedy z dzieckiem na kolanach. Za to, że jestem dla swojego dziecka katalizatorem emocji zarówno tych dobrych jak i tych złych.. Za to, że w chwilach zwątpienia w siebie jako mamę, wiem, spojrzę na moje szczęścia i wiem, że dla nich i tak jestem idealna. I jeszcze wiele, wiele innych powodów dla których kocham być mamą! 

34. Za bezwarunkową miłość, gdy masz gorszy dzień i zobaczysz uśmiech swojego dziecka- świat od razu staje się lepszy.

35. Zimna kawa nigdy nie była lepsza niż wtedy, gdy zostałam mamą! Chwile gdy moje dzieci się do mnie uśmiechają, gdy mają przedstawienia w szkole przedszkolu. Pierwsze łzy i pierwsze miłości. Wszystkie gniewy i złości- wszystko kiedyś zostanie nam, mamom, odpłacone. Razem z dziećmi uczymy się cierpliwości. Cieszymy się wraz z nimi małymi rzeczami. To takie piękne chwile! Przy dzieciach każda minuta jest bezcenna. Gdy słodko śpią, gdy plączą, gdy się kłócą , gdy uśmiechają się do Ciebie. Każda chwila jest ujmująca i ważna.

36. Za to, że cudownie słyszeć tupot małych stópek i po chwili czuć malutkie paluszki w oczach i tę radość na powitanie dnia „Mamoo!”. I ten cudowny bałagan, gdy kończę sprzątać, a Bubuś bije brawo bo udało się wylać sok. I te buziaczki i paluszki na oknach.

37. Za to, że moje serce jest częścią jego serca.

38. Za to, że nawet, gdy mam ochotę wysłać go na księżyc, to wiem ze sobie też kupie bilety.

39. Za to, że codziennie uczy mnie czegoś nowego.

40 .Za jego dziecięca szczerość, zaufanie. I miłość która przyszła sama i zostanie na zawsze

41. Za to, że życie nabiera sensu,ponieważ zostając mamą dla kogoś staje się całym światem! Dla tych łapek na szyi, uśmiechów i tupotu nóżek. Dla łez radości i dumy z sukcesów dziecka. Dla tego ogromu wzruszeń pomieszanego z burzą strachu i trwogi by przeszło przez życie bez upadku. Po prostu warto!!!!

42. Za uśmiech o poranku.

43. Za „dziękuję za miły dzień ” przed snem.

44. Za „wiesz mamo, jesteś kochana”.

45. Za przytulanie tak po prostu.

46. Za możliwość uczenia samodzielności.

47. Z możliwość pokazywania świata.

48. Za bezgraniczną miłość i zaufanie.

49. Za pocieszanie „przeżyjemy” bo „nic się nie stało” – nawet jak auto rozbite lub cała zupa rozlana na podłodze.

50. Za podobieństwo do ukochanej osoby. 

51. Za to, że jest!

52. Za radość na mój widok gdy wracam z pracy. Wspólne zasypianie i przytulnie się. Patrzenie jak śpi, naukę mówienia (to takie urocze!), wygłupy, odkrycie niewyobrażalnej miłości w sobie.

53. Za zapach śpiącego dziecka… tuż na uchem.

54.  Za stópki , te brudne też.

55. Za rozśmieszanie.

56. Z wylaną herbatę rano, na gdy się bardzo śpieszysz.

57. Za tosty. które najlepiej robi mama.

58. Za motywację.

59. Za to, że muszę dbać o Twoją sklerozę.

60. Za to, że każdy dzień jest inny od poprzedniego. Jest lepszy dzięki niemu.
61. Za to, że wydawało mi się że bardziej się już kochać nie da. Z każdym dniem kocham go jeszcze bardziej.
62. Za to, że nauczył mnie cierpliwości.
63. Za to, że dzięki niemu stałam się lepsza wersja samej siebie.
64. Za to, że dzięki tej maleńkiej istotce może życie jest cudowne i nie jest nudne.
65. Za to, że chce mi się wstawać z łóżka rano i za to, że z uśmiechem na ustach biegnę z pracy do domu, żeby jak najszybciej móc go przytulić.
66. Za to, że moja rodzina dzięki niemu jest jak skała.

67. Za  ten ich uśmiech gdy mam gorszy dzień.

68. Za przytulenie i najpiękniejszy naszyjnik na szyi z ich rąk.

69. Za wygłupy z nimi.

70. Za to, że mam dla kogo wstawać rano.

71. Za te pierwsze kroki ich, pierwsze słowa.

72. Za MAMO JESTEŚ NAJLEPSZA NA ŚWIECIE!

73. Za to, że jestem ich mamą i tatą w jednym.

74. Za bycie mamą-to najpiękniej i najlepsze co mnie w życiu spotkało. Buziaki i przytulaski moich dzieci, to najlepszy lek na smutki i gorsze dni.

75. Za świadomość, że mam takie skarby, która pomogła mi przetrwać wiele złych sytuacji w życiu.

76. Za miłość bezgraniczną i bezwarunkową. Kiedy widzisz uśmiech i szczęście na twarzy swoich dzieci, dla takich chwil warto żyć. Powodów jest wiele, można bu pisać i pisać….bycie mamą jest czasami ciężko ale jest suuuuper!

77. Za ten uśmiechu na buzi.
78. Za każde  „Mamo, mimi”.
79. Dla tych małych rączek, które nas obejmują i ściskają nasze dłonie.
80. Za każdego „Mamo, patrz”.

81. Za wspólne poranki

82. Za buziaki.
83. Za wspólne spacery i wycieczki.

84. Dla nauki pierwszych słów, kroków.

85. Za naukę jedzenia w biegu i przyzwyczajenia się do zimnej herbaty w kubku.

86. Za to, że gdy wracam z pracy i tylko wjadę na podwórko to jest „Aaaaa, mama!”.

87. Za to, że mogę się wygłupiać z córką bez oporu, nie patrząc na to że mi nie wypada.
88. Za to, że gdy przy chodzi z płaczem i chce się przytulić.
89. Za to, że jak ma kłopoty to przychodzi do mnie,  bo wie, że ją wysłucham i doradzę.
90. Za to, że to mimo, że kilkanaście razy dziennie słyszę mamo i chce ją udusić za to- to nadal ją kocham.
91. Za to, że mówi że mama jest kochana.
92. Za to, że  kocha moje obiadki.

93. Za to, że dzięki macierzyństwu odkryłam:
ile mogę osiągnąć,
ile moge z siebie dać,
ile mogę poświęcić,
ile mogę znieść,
jak bardzo potrafię się cieszyć,
jak bardzo potrafię się bać,
jak dużo mam cierpliwości,
jak szybko mija mi złość,
jak mało potrzebuje snu,
jak szybko potrafię biegać,
jak łatwo mogę oddać ostatni kawałek ukochanej czekolady.

94. Za to, że nigdy nic, nie dało mi takiej satysfakcji jak nauczanie córki i obserwowanie jak ona używa słów których się nauczyła.
95. Za to, że dopiero będąc nią odkryłam, czym jest prawdziwa miłość, i zrozumiałam pojęcie bezwarunkowa miłość.

96. Dla chwil kiedy mój synek mówi: „Kocham cię, za nic, tylko z serduszka” albo „Jesteś najlepszą mamą, dziewczyną, kobietą i w ogóle wszystkim, na świecie”.

97. Dla biegania do mnie, kiedy coś się przyśni.

98. Za wspólne granie  w planszówki.

99. Za możliwość  pokazywania świata.

100. Dla odpowiadania po milion razy na jedno pytanie.

101. Dla każdego poranka i dla każdego wieczoru.

102. Za uśmiech, za miłość bezwarunkową i bezinteresowną, za „kocham mamusiu” i nawet za ich bycie czasem „diabełkami”.

103. Za wszystko i za nic.
104. Dlatego, że dom bez dzieci jest jak las bez drzew.
105. Za to, że one wypełniają każdą pustkę, cieszą nawet w najgorszy dzień a ich uśmiech łamie nawet najtwardsze serce.

106. Za to, że każdego wieczoru, jego raczki wędrują po mojej twarzy jakby chciał zapamiętać każdy zarys.

107. Za to, że te gole nóżki śmierdziuszki tak bardzo chcą poznawać ten świat !

108. Za to, że tak bardzo mnie motywuje za każdym razem jak patrzę jak się rozwija.

109. Za to, że dzięki niemu każdy dzień jest inny!

110. Za to, że każdego dnia kończąc sprzątanie o 12 w nocy, przypominam sobie ze jutro ten huragan znów wszystko rozniesie!

111. W miłości matczynej najpiękniejsze jest to że się nie dzieli a mnoży. Krzyś, Szymuś i Milenka. Są biciem mojego serca, sensem wszystkiego, moją siłą do działania, radością i dumą która mnie rozpiera gdy na nich patrzę .CUDOWNIE BYĆ MAMĄ !

112. Za to, że odkrywam przy nich swoje umiejętności, o których nie miałam wcześniej pojęcia.
113. Za to, że  problemy które kiedyś wydawały się beznadziejne, po porodzie stały się błahe.
114. Za to, że nauczyli mnie poszerzać granice cierpliwości.
115. Za to, że napawają mnie dumą kiedy próbują i jeszcze większą kiedy im wychodzi.
116. Za „Kocham Cie mamuś” wypowiadane w najmniej oczekiwanym momencie.
117. Za to, że. dowiedziałam się co to znaczy szczęście
118. Za to, że przy nich mogę być sobą.

119. Za to, że kiedy dzieci śpią, po całym dniu krzyku pisku i wołania „mamo, bo ona…” , siadam przy ich łóżkach i patrzę na szczęśliwe miny, ułożone w uśmiech. Bo śnią się dziecięce nie zmącone brzydką rzeczywistością sny.

120. Za to, że gdy Ci budzik nie zadzwoni,to Dziecko Cię obudzi.
Tak było dziś rano,gdy mój telefon w nocy padł i budzik o 5:45 był cicho,to mój Synuś o 5:56 mnie obudził, tylko dzięki niemu byłam na czas w pracy

121. Z miłości i dla miłości.
122. Za najpiękniejszy powód- kiedy wstając rano pierwsze co widzę to uśmiech mojej siedmiomiesięcznej córeczki, słysząc jej śmiech i radosne piski, kiedy jej tata ją gilgocze w stópki. Kiedy się tuli do Nas, zasypia wtulona. Kiedy widzę jakie robi postępy, jaka jest mądra . Kiedy widząc swoje dziecko po raz pierwszy, uświadamiasz sobie, że to jest ta miłość, której możesz być pewna na 1000% i wiesz, że dla niej jesteś w stanie zrobić wszystko i znieść wszystko A najpiękniejszą nagrodą za bycie mamą, jest widzieć miłość w oczach swojego dziecka.

122. Za bezinteresowną, bezwarunkową i szczerą miłość. 

123. Za to, że gdy masz gorszy dzień podchodzą dzieci przytulą i wszystko przechodzi.

124. Za to, że gdy synuś rozrabia,  Ty chcesz krzyczeć by tak nie robił wołasz po imieniu, a on z uśmiechem że to „Nanuś ” zrobił, a on ma inaczej na imię i jak tu się złościć?

125. Bo w inny sposób nie da się kupić tych cudownych stopek. A bez tego życie to nie życie, nic nie czyni życia tak pięknym. i cudownym jak te male pytki, raczki, uśmiech z rana I oczyska.
126. Za to, że dostajemy kogoś, kto bezwarunkowo nas kocha i, kogo my tą bezwarunkową miłością możemy darzyć już na zawsze.

127. Za to, że bycie Mam- to ten uśmiech o poranku wystający zza smoczka, nawet po ciężkiej nocy daje kopa.

128. Za tą ciepłą pulchą rączkę, która łapie Cię za palec- najpierw jak jest taka malusia w czasie karmienia, a później jak jest już nieco większa i w ten sposób zaprasza Cię do wspólnego poznawania świata.

129. Za to wykrzyczane na pół sklepu „mama” nawet jak jest wtedy z Tatusiem. Nigdy w życiu nie zdawałam sobie sprawy, jaka silna jest miłość matki i dziecka.

130. Za to kocham Cie najbardziej na świecie- jak słyszę to od swojego synka wtedy wiem ,że nie ma nic piękniejszego. I nikt nie jest wtedy bogatszy,bo żadne pieniądze świata nie dadzą Ci bezwarunkowej miłości.

131. Za to, że moja młodsza córka wczoraj po prostu sama z siebie zaczęła chodzić. Ma rok i dwa miesiące, wiec późno jej to przyszło. Ale za to jak zobaczyłam, że do mnie idzie sama, łzy szczęścia leciały…Starsza córka może jest czasem niegrzeczna, słabo się słucha ale kiedy mówi ,,mamusiu rerasiam(przepraszam)” serce mi mięknie i wszystkie moje krzyki na nic.

132. Za to, że możesz docenić każdą chwilę w życiu nawet jeśli tylko o ciszę chodzi.

133. Za to, że możesz  chcesz zostać superbohaterem!

134. Za to, że nikt tak jak dzieci nie potrafi wkur… I jednocześnie w ciągu sekundy zmiękczyć serca swoimi przeprosinami!

135. Za to, że patrzysz na cud podarowanego życia i nie wyobrażasz sobie, że jakiś czas temu Jej/Jego nie było. I myślisz jak mogliśmy żyć bez tej Miłości?!

136.  Za to, że nikt tak nie wkurza, jak ciągle robi po złości. I jak ma się ubrać szybko robi to w 2 godz.

137.  Za to, że nikt tak jak 5-latek nie wypaple wszystkiego co mama kupiła, zrobiła czy też powiedziała.

138. Za to, że nikt tak nas nie zawstydzi przy znajomych, obcych, czy gdziekolwiek jak własne dziecko.

139. Za to, że choćby cały dzień każdy kopal cie po du***, wieczorem zmęczona zła sfrustrowana położysz go spać, a on ci czystym pachnącym słodkim kochanym ryjkiem powie „kocham cie mamo” i obejmie taki pachnący słodki jak by nie twój. I poczujesz ze jesteś szczęśliwa.

140. Za to, że jak słyszę „jesteś najlepszą mamusią na świecie, nikt takiej nie ma”- to świat staje się lepszy.

141. Za to, że kiedy po całym dniu zmęczona, zła i przybita patrzę, jak śpią i jacy są spokojni to całe troski znikają.

142. Za to, że widzę ,jak można cieszyć się z małych rzeczy,śmiać się bez powodu i wszędzie dostrzegać dobro.

143. Za to, że kiedy byli zupełnie mali i pierwszy raz mówili „mama” „kocham” i pierwszy raz obejmowali mnie tymi swoimi małymi łapkami to wszystko nagle nabrało sensu,bo dzięki nim to wszystko ma sens.

144. Za wspólne wypady na lody, do kina na bajki i do zoo.

145. Za czekoladowe łapki na moich białych spodniach

146. Za zlew w piance do golenia i  we włosach.

147. Za torbę z treningów w kuchni.

148. Za to, że moja prawie 10-cio latka budzi mnie słowami „wstawaj mama, kawę już zrobiłam”. A tak serio to dla tego „kocham Cię Mamo”

149. Kocham być mamą, bo uczę się każdego dnia dostrzegać oczywiste rzeczy nowym , świeżym spojrzeniem. I cieszyć się tym co mam.

150. Za buziaczki co sekundę.
151. Za to, że nie ma możliwości odpoczynku ani nudy.
152. Za każdego focha.
153. Za każdy rysunek.
154. Za każdą wspólną łzę.
155. Za każdą dziurę w spodniach.
156. Za każdą kupę w pampersie.

157. Za możliwość kupowania w sklepie słodyczy w dużych ilościach „bo to dla dzieci” i zjadania ich gdy te male potworki zasną.

158. Za to, że gdy po prawie nieprzespanej nocy, wkurza Cię wszystko i nagle on uśmiecha się jak gdyby nigdy nic i Cię rozbraja.

159. Za to, że nikt Cię tak nie nie będzie kochał, jak twoje dziecko i Ty nikogo tak mocno nie pokochasz.

160. Za to, że gdy zawali nam się cały świat po stracie najbliższej osoby-dziecko dało mi największa motywację aby się pozbierać, otrząsnąć, bo przecież jest jeszcze ta mała istotka, która potrzebuje mnie jak nikt inny.

161. Za śmiech zarażający wszystkich dookoła.

162. Za beztroskę.

163. Za to, że nikt i nic nie daje takiej lekcji życia, cierpliwości i pokory jak bycie mamą.

164. Za rok urlopu macierzyńskiego ! Najdłuższy wypoczynek w życiu ! Leżysz i pachniesz przecież ;)

165. Za to, że tak bardzo chcę się ich pozbyć i wywieźć do babci na wakacje, a za dwa dni już się nudzę, tęsknię i nie wiem co ze sobą zrobić.

166. Za słowa, że „jeśli Mamo by Ciebie zabrakło w moim życiu Ja poszedł bym za Tobą!”

167. Za to, że super jest patrzeć na taką słodką, małą kopię siebie.

168. Za „kocham cie mamo” w środku nocy mówione przez sen.

169. Za to, że nauczyłam się szybko jeść szybko sprzątać. I odpuszczać, że nie jest idealnie tylko po prostu fajnie.

170. Za to, że macierzyństwo uczy:

cierpliwości
odpowiedzialności
pokory
empatii
odkrywania w sobie dziecka
dystansu do siebie.

171. Za to, że dzięki dziecku każdy dzień jest pełen niespodzianek i wyzwań.

172. Za to, że lubie słuchać tupotu małych stópek po podłodze.

173. Bo po prostu czuje się potrzebna jak nikomu na świece.

174. Za kalejdoskop wrażeń i emocji .

175. Za te wypowiedziane milion razy dziennie słowo: „mama!” .

176.za najpiękniejsze słowa „kocham Cię, mamo”